HFM

artykulylista3

 

ATC CDA2/P1

54-59 11 2013 01
Wzmacniaczem SIA 2 150 byłem zachwycony. Nie to, że usłyszałem najlepszy dźwięk na świecie, bo taki jest ciągle przede mną. Jednak wziąwszy pod uwagę cenę, uznałem go za zjawisko. Mógł stawać do porównań z dwukrotnie droższymi klockami, a w dodatku grał, jak lubię. Czysto, naturalnie, chciałoby się powiedzieć: jakby go nie było w torze.



Tak się złożyło, że poszukiwałem wzmacniacza dla mojej przyjaciółki, która słucha tak, że sąsiadom plomby z zębów wypadają. Wybierałem jak dla siebie, bez kompromisów. Miałem typ, już nawet zamówiłem egzemplarz u dystrybutora (trzeba czekać, czasem nawet dwa miesiące), ale ten się uparł. – Posłuchaj końcówki. – Niby dlaczego? Przecież to jest to samo, tyle że bez preampu, który i tak trzeba przecież kupić, żeby zrobić ciszej.
Teoretycznie to dodatkowy wydatek, ale jeżeli potrzebujemy także źródła sygnału, sprawa się rozwiązuje: odtwarzacz ATC jest fabrycznie wyposażony w przedwzmacniacz, a w dodatku może służyć jako przetwornik c/a.

NAD C326BEE/ C546BEE

32-34 10 2013 01m

Gdzie się zaczyna rozmowa o „przyzwoitym systemie”? Na pewno nie w okolicach supermarketowej półki, ale w wyspecjalizowanych salonach i przynajmniej ze średnią krajową w kieszeni.

Nie ma litości. Dobre rzeczy muszą kosztować, chociaż zdarzają się wyjątki. Duet NAD-a nieznacznie przekracza cenę 4000 zł i już na wstępie można powiedzieć, że jest jedną z najlepszych propozycji na „dobry początek”.
Dla wielu osób ze skromnymi dochodami albo bez ambicji nieustannego wymieniania kolejnych urządzeń może to być ostateczny zakup. Zwłaszcza jeżeli zastanawiacie się nad kinem domowym, a chcecie słuchać muzyki, weźcie pod uwagę stereo. Łatwiej się z nim żyje, a porównanie brzmienia dwukanałowej elektroniki dobrego producenta z amplitunerem AV najczęściej nie pozostawia na tym ostatnim suchej nitki.

Cambridge Audio Topaz CD5/AM5

28-31 10 2013 01mW kryzysie rynek sprzętu grającego uległ polaryzacji. To, co uznawaliśmy za klasę średnią (4000-10000 zł za element), sprzedaje się opornie, mimo że jeszcze 10 lat temu właśnie o takie urządzenia przychodziło do redakcji najwięcej pytań. Dla dystrybutorów hitem były przyzwoite kolumny za 3000 zł, chociaż bywało, że tak zwani „poważniejsi klienci” zaczynali przygodę z dobrym dźwiękiem nawet dwukrotnie drożej. Obecnie masowy odbiorca szuka „żeru dla skner”, czyli pełnego systemu za 2000-3000 zł, a jeszcze lepiej za 1000 zł.

Na drugim biegunie mało kto zawraca sobie głowę wzmacniaczem za 5000 zł. Za to 20-50 kzł i więcej – jak najbardziej. Sprzęt drożeje, a rynek wydaje się na to odporny. Być może audiofile się wzbogacili?

NuForce DDA-100 / Amphion Helium 510 i 410

24-27 10 2013 01mNuForce’a i Amphiona dzieli ocean; pierwsza firma działa w USA, druga – w Finlandii. Łączy je natomiast fakt, że oferują zarówno urządzenia do drogich systemów stereo, jak i do pracy z komputerem.

Systemy oparte na pecetach jako źródle dźwięku zyskują popularność. Stąd zrodził się pomysł na połączenie niedrogiej integry NuForce’a z dwiema parami kolumn Amphiona i sprawdzenie, jak urządzenia obu marek się dogadują.

 

Budowa
Wzmacniacz NuForce DDA-100 to tzw. Power DAC – niewielki wzmacniacz zintegrowany. Aby stworzyć kompletny system, wystarczy podłączyć dowolne źródło cyfrowe i kolumny.
Urządzenie jest wykonane minimalistycznie i wyjątkowo solidnie. Dominuje w nim anodowane aluminium. Zamiast konwencjonalnego wyświetlacza na jego froncie wycięto liczne otwory. Za nimi zamontowano czerwone diody, które układają się w stosowne znaki informujące o wyborze wejścia cyfrowego oraz sile głosu (skala 0- 99). Obok znalazło się miejsce dla sterowanego cyfrowo pokrętła głośności. Wciśnięcie go powoduje przełączanie się pomiędzy wejściami.
Z tyłu urządzenia zamontowano ich w sumie cztery: dwa optyczne, jedno współosiowe RCA oraz USB typu B. Jest jeszcze jedno wyjście S/PDIF. Zadbano też o gniazdo IEC z bezpiecznikiem oraz dwie pary zwykłych, plastikowych terminali głośnikowych. Jest dość skąpo; zabrakło jakichkolwiek gniazd analogowych, no i dla niektórych przydałoby się wyjście do subwoofera. Ale dodanie tych elementów znacznie podniosłoby koszt DDA-100, ponieważ nie stworzono go z myślą o źródłach analogowych.

Moon 230D, Moon 220i

26-29 09 2013 01 W roku 1997 Simaudio zaprezentowało pierwsze urządzenia z serii Moon. Księżycowe imię funkcjonuje od tego czasu jako rozpoznawalna marka. Tym razem Kanadyjczycy przedstawiają klasyczny system stereo, złożony z odtwarzacza CD i wzmacniacza zintegrowanego. Nowoczesne wzornictwo i rozwiązania konstrukcyjne czerpiące z 30-letnich doświadczeń w budowaniu urządzeń hi-fi i hi-end to szansa na rynkowy przebój.

Budowa
Odtwarzacz 230D to następca modelu Moon CD.5. Smukła obudowa jest sztywna dzięki wykorzystaniu aluminium w elementach nośnych. Ścianka przednia to centymetrowy płat tego metalu, z biegnącym w dolnej części przez całą szerokość frezem mieszczącym czujnik

Gryphon Scorpio/Atilla/Atlantis/VIP

44-50 06 2013 01Kiedy myślimy o stricte high-endowym sprzęcie grającym, na myśl przychodzą takie marki jak Accuphase, Audio Research, MBL czy dCS. Można do tej listy dopisać jeszcze kilkadziesiąt innych firm, których wspólnym mianownikiem jest niechęć do kompromisów oraz dążenie do maksymalnie wiernego przekazu muzycznego. Jeśli powyższe kryteria w skrócie definiowałyby zjawisko hi-endu, to idealnie opisują duńską wytwórnię Gryphon Audio Designs.

Początki działalności Gryphona znacząco odbiegały od standardów obowiązujących wśród high-endowych manufaktur.