HFM

artykulylista3

 

Marantz SA-10

44 49 112017 001

Prezentację nowej szczytowej serii Marantza w Warszawie poprowadził Ken Ishiwata. Elegancko ubrany Japończyk rozpoczął od projekcji filmu, w którym zagrał jedyną rolę. Nagranie powstało w pokoju odsłuchowym w jego mieszkaniu w Eindhoven. Ishiwata najpierw pisze, a następnie odczytuje list, w którym przedstawia zalety nowych referencyjnych urządzeń Marantza. Zanim jednak do nich przejdziemy, kilka słów wstępu.


Niegdyś amerykańska, a teraz japońska firma zajmuje się projektowaniem i produkcją sprzętu grającego dla melomanów. Reklamowy slogan „Because Music Matters” nie powstał przypadkiem. Zrodził się zapewne już w głowie założyciela firmy i zapalonego melomana, Saula B. Marantza, który spostrzegł, jak bardzo muzyka na żywo odbiega od tego, co można usłyszeć z płyty. A był to początek lat 50. XX wieku, czas ekspansji LP.

Roksan Caspian CD mk2

38 43 112017 001

Roksan jest jedną z pierwszych wytwórni hi-fi, które pojawiły się w Polsce. Już we wczesnych latach 90. klienci znad Wisły poznawali wzmacniacze, odtwarzacze i gramofony brytyjskiego specjalisty. Firmę cechuje żelazna konsekwencja w budowaniu oferty. Nie zmieniła się od ćwierćwiecza i celuje w tę samą grupę nabywców.

Odbiorcami Roksana są ci, którzy przerobili już miniwieże i budżetowy sprzęt hi-fi i nabrali apetytu na więcej. Podstawowa seria to K3, w cenie dwóch średnich krajowych za element. W jej skład wchodzą: wzmacniacz zintegrowany, dwa odtwarzacze CD, przetwornik i końcówka mocy do bi-ampingu.

Accuphase DP-560

74 79 HIFI 10 2017 001


Accuphase to firma, która wie, jak zauroczyć. Entuzjastów elektroniki –rozwiązaniami technicznymi. Estetów – wzornictwem i wykonaniem. A melomanów – brzmieniem. Tak jest od kilku dekad i pewnie pozostanie przez wiele kolejnych.

DP-560 to środkowy z trzech oferowanych obecnie przez japońską firmę odtwarzaczy zintegrowanych. Powyżej znajduje się DP-720 (79900 zł), poniżej DP-410 (23900 zł). Ten ostatni jest właśnie zastępowany nowym DP-430. Na samym szczycie mamy jeszcze źródło dzielone, ale to już zupełnie inna bajka.

Roksan Blak

42 49 HIFI 10 2017 001Nieraz dowiadywałem się od osób życzliwych inaczej, że trzymanie się standardu CD w epoce wszechobecnych plików jest domeną ludzi uwstecznionych, stetryczałych i nie do końca poczytalnych. Miło mi zatem oznajmić, że i dla takiej grupy Roksan ma atrakcyjną ofertę.

Z jednej strony, nie powinno to nikogo dziwić, ponieważ brytyjska firma często manifestuje przywiązanie do tradycji. Swoje produkty określa mianem „classic audio”, a chcąc zaakcentować ich wyspiarskie pochodzenie, nie zadowala się już ogólnie brzmiącym „Made in UK”. Wszelkie podzespoły, obudowy i śrubki Roksana są „Made in London”, o czym skwapliwie i wielkim drukiem informuje nas strona tytułowa firmowej broszury.

C.E.C. TL5/DA5

60 67 Hifi 06 2017007
„Jeżeli C.E.C., to tylko źródła cyfrowe. Jeżeli źródła cyfrowe C.E.C.-a, to tylko napęd paskowy” – te słowa wyrecytuje zapewne każdy audiofil, wyrwany z głębokiego snu i zapytany o to, z czym kojarzy mu się nazwa japońskiej firmy.

Tyle że to nieprawda. Odkąd C.E.C. „wyzwolił się” spod opiekuńczych skrzydeł Sanyo, rozbudowuje i urozmaica ofertę. W tej chwili to już nie tylko źródła cyfrowe – liczne odtwarzacze CD (niektóre z napędem bezpośrednim!), transporty i przetworniki – lecz także aż dziesięć wzmacniaczy, w tym potężny lampowiec z serii Classic, dumnie wieńczący katalog. A że w powszechnej świadomości C.E.C. to głównie „paski”? Sądzę, że wiele firm, nie tylko z branży hi-fi, dałoby się pokroić za to, aby ich nazwa była kojarzona z jakimś przełomowym rozwiązaniem bądź patentem, obojętne z jakiej dziedziny. Ile są warte takie skojarzenia, wie zapewne prezes C.E.C.-a, którego jacht kołysze się teraz gdzieś na szmaragdowych wodach Zatoki Neapolitańskiej… Ale wróćmy na stały ląd.

Accustic Arts Player I

4855052017 001
Niemiecki producent Accustic Arts na dobre rozgościł się na naszym podwórku. W pełni zasługuje na swoją renomę. Jego urządzenia od początku wyróżniały się gustownym wzornictwem, solidnością wykonania i jakością brzmienia. Tym razem do testu trafiła rynkowa nowość – zintegrowany odtwarzacz Player I.

Ponad rok temu recenzowałem zintegrowany wzmacniacz Power I mk IV z tej samej linii. Od tamtej pory w katalogu zaszły spore zmiany. Zniknęła najniższa seria Evolution, natomiast wtedy środkową, a obecnie niższą z dwóch (co, w zestawieniu z nazwą Top, może dezorientować) przebudowano. Wzmacniacz pozostał, ale istniejące wcześniej transport i końcówka stereo ustąpiły miejsca aktualnej nowości, czyli odtwarzaczowi Player I.