HFM

artykulylista3

 

Shania Twain - Now

cd122017 004

UMG Recordings 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Kanada raczej nie kojarzy się z muzyką country. Tymczasem właśnie stamtąd pochodzi artystka, której albumy rozeszły się w nakładzie ponad 100 mln egzemplarzy. To rekord sprzedaży w historii tego gatunku. Uważni słuchacze zapewne zauważyli, że każda kolejna płyta Shanii Twain przynosi coraz mniej elementów muzyki z amerykańskiego Południa. W zamian artystka wkracza w rejony szeroko pojętego stylu pop. Tak też się dzieje na jej najnowszym wydawnictwie. Rytmy z Nashville pojawiają się z rzadka – w otwierającym utworze „Swingin’ With My Eyes Closed” czy w zamykającym „All in All”. W „Home Now” słychać zaś westernowe skrzypce. Nie ma jednak co oczekiwać country rodem z piosenek Johnny’ego Casha, bo to stanowczo nie ta stylistyka. Na „Now” odnajdziemy przede wszystkim afirmację życia i kobiecości. Shania jest osobą mocno doświadczoną przez los (ciężka choroba, zdrada męża, bolesny rozwód), ale wciąż potrafi cieszyć się życiem i ma w sobie mnóstwo pozytywnej energii. To słychać na jej albumie. Twain jest autorką wszystkich kompozycji oraz współproducentką płyty, zadbała więc o to, by brzmiała dokładnie tak, jak chce. Fani na pewno nie będą zawiedzeni.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 12/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Steven Wilson - To the Bone

cd122017 007

Steven Wilson Productions Ltd. 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Stevena Wilsona melomani zapewne pamiętają jeszcze z czasów, kiedy był liderem formacji Porcupine Tree. W latach 1987-2010 nagrał z tym zespołem dziesięć albumów studyjnych. Później (2010-12) występował w duecie Storm Corrosion (razem ze Szwedem Mikaelem Åkerfeldtem, członkiem grupy Opeth). Mimo że w twórczości obu formacji dominował rock progresywny, Wilson chętnie poszerzał horyzonty o inne kierunki i style. Zasłynął jako gitarzysta progresywny. W 2016 roku magazyn „Guitar World” zaliczył go do pierwszej piętnastki topowych instrumentalistów tego gatunku. Dał się też poznać jako uzdolniony realizator, przygotowując reedycje wydawnictw King Crimson, Jethro Tull i Caravan. Poza wspomnianą działalnością Wilson nagrywał jako lider. „To the Bone” to jego piąty solowy album. Słychać tu sporo jego mistrzowskiej gitary, a piosenki zostały perfekcyjnie wykonane. Polecam zwłaszcza utwór tytułowy i „Nowhere Now”; nieźle brzmią również duety Wilsona z Ninet Tayeb (utwór „Pariah”) oraz Sophie Hunger („Song Of I”). Aranżacje są atrakcyjne, a realizacja – sprawna. Czegóż więcej potrzeba do szczęścia amatorom rocka progresywnego?

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 12/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Uneven Structure - La Partition

cd112017 022

Long Branch 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Uneven Structure pojawili się w czasie największego wzrostu popularności djentu. Wydali znakomity debiutancki album, po czym rozpłynęli się bez wieści. Wszystko wskazywało na to, że dołączą do grona zespołów zapomnianych, jednak, ku zaskoczeniu wielu, powrócili i od razu wydali jeden z najlepszych albumów w swoim gatunku. „La Partition” to niecodzienna płyta już na poziomie samej konstrukcji. Podział na fragmenty jest tu raczej umowny, a kolejne utwory płynnie przechodzą jeden w drugi. Wyraźnie da się jednak wyodrębnić trzy części, przedzielone nastrojowymi przerywnikami. Zostały skonstruowane tak, że napięcie jest budowane z myślą właśnie o nich, a nie o pojedynczych piosenkach. Dlatego, by docenić bogactwo klimatów oraz stylów, jakimi operują twórcy, ich mistrzostwo w budowaniu napięcia, czy nawet usłyszeć należyte rozwinięcia powracających motywów, należy przesłuchać album w całości. Niestandardowa konstrukcja to nie jedyny atut płyty. Twórcy serwują prawdziwą mieszankę nastrojów, od delikatnych, ambientowych przerywników, poprzez miażdżąco ciężkie zagrywki djentowe, aż po energiczne i zapadające w pamięć melodyjne motywy. A wszystko wykonane na medal, zarówno od strony instrumentalnej, jak i produkcyjnej.

Karol Wunsch
Źródło: HFiM 11/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

The Disorientalists - Who Was Essad Bey?

cd112017 023

Oriente Music 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Lew Nussimbaum to zmarły w 1942 roku pisarz, dziennikarz i orientalista żydowskiego pochodzenia. Popularność w Niemczech zawdzięcza wydanej pod pseudonimem Kurban Said powieści „Ali i Nino”, zaliczanej do klasyki literatury azerskiej. Pisarz znany był też pod pseudonimem Essad Bey i do tego nazwiska odwołuje się tytuł płyty, firmowanej przez zespół The Disorientalists. Opowieść o legendarnej postaci, silnie związanej z kulturą Azerbejdżanu, obfituje w mnóstwo pięknej melodyki i świetnych rozwiązań instrumentalnych. To muzyka nawiązująca do stylistyki klezmerskiej, tureckiej twórczości ludowej, ale też swingu i popu. Instrumentarium opiera się na gitarach, ukulele, akordeonie oraz przeróżnych perkusjonaliach. W utworach The Disorientalists odnajdziemy emocje i wzruszenia. To także muzyka podana w tanecznej konwencji i zachęcająca do zabawy. Kilkujęzyczne teksty piosenek dotyczą problemów międzykulturowych i integracji jednostki w odmiennym etnicznie środowisku. Wędrującego przez Konstantynopol, Paryż, Berlin i Wiedeń Essad Beya spotykało po drodze mnóstwo przygód. O nich właśnie, często w humorystycznym stylu, opowiadają utwory na płycie.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 11/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

Ghost Town - No Depression In Heaven

cd112017 024

Prolog Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Nagrywając trzeci album, muzycy szwajcarskiej formacji Ghost Town inspirowali się opowiadaniami Edgara Alana Poe, filmami Davida Lyncha oraz muzyką Davida Byrne’a i Toma Waitsa. Wypadkową tych wpływów jest płyta nieoczywista: intrygująca, mroczna i tajemnicza. Słuchając „Hungry Hash House” nie uciekniemy od skojarzeń z twórczością Franka Zappy. Pojawiają się połamane rytmy, zakręcona melodyka, a także kontekst społeczny, tak często eksponowany przez mistrza. Duch Zappy przenika też pastiszowy „One Car Funeral”. Etniczny kontekst odnajdziemy w „When I Was Single”, w pierwszej części opartym na transowym rytmie, w drugiej – będącym przejmującą balladą. Wydaje się zresztą, że właśnie w formule pesymistycznych ballad muzycy czują się najlepiej. Diaboliczny, chwilami beznamiętny głos pozyskanej niedawno do składu Joany Aderi idealnie uzupełnia dotychczasowe brzmienie zespołu. Stosowane z umiarem elektronika i syntezatory pasują do brudnego gitarowego soundu, nadając kompozycjom industrialny posmak. Mimo licznych odniesień i inspiracji Ghost Town dysponują własnym brzmieniem. Żonglując rytmem, harmonią i tempem, potrafią zaczarować słuchacza od pierwszej do ostatniej minuty płyty.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 11/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

 

The Chainsmokers - Memories Do Not Open

cd112017 013

Disruptor Records 2017

Muzyka: k4
Realizacja: k3 

Nałogowi palacze w natarciu! Na szczęście nie chodzi o to, że wszędzie pełno dymu. Chainsmokers to nazwa bardzo modnego obecnie amerykańskiego duetu, powstałego w 2012 roku w Nowym Jorku. Tworzą go dwaj didżeje – Andrew Taggart i Alex Pall. Sporo zamieszania na muzycznym rynku w 2014 roku zrobił jeden z ich pierwszych utworów, zatytułowany „#Selfie”. Pisownia z hasztagiem sugerowała, że muzycy nadążają za modą; samodzielne robienie sobie zdjęć też było jeszcze wtedy na czasie. „Memories Do Not Open” to pierwszy album duetu. Nagrania są w dużej mierze oparte na syntetycznych rytmach i elektronice. Atrakcję stanowią harmonie wokalne. Jak na płytowych debiutantów, Taggartowi i Pallowi udało się ściągnąć do studia wyjątkowych gości. Śpiewają z nimi Emily Warren, duet Florida Georgia Line, a nawet Chris Martin, lider Coldplay. Wykonywany wspólnie z tym ostatnim utwór „Something Just Like This” pobił rekord oglądalności w kategorii teledysków z tekstami. W ciągu jednego dnia obejrzało go dziewięć milionów odbiorców. Piosenka godna uwagi, podobnie jak kilka innych na tym przyjemnym albumie.

Grzegorz Walenda
Źródło: HFiM 11/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF