HFM

artykulylista3

 

Rafał Łuc - ACC++CA

cd052017 017

Dux 2015

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Akordeon należy do najlepiej rozpoznawanych instrumentów, a jego charakterystyczne brzmienie jest powszechnie kojarzone z takimi muzycznymi idiomami, jak folklor Rosji, uliczna piosenka Paryża czy argentyńskie tango. Płyta Rafała Łuca może jednak wystawić na trudną próbę nawet najbardziej otwartych miłośników instrumentu. Kompozytorzy pięciu zamieszczonych na niej utworów różnymi elektronicznymi zabiegami robią wszystko, aby tożsamość głównego bohatera, czyli akordeonu, zamaskować, ukryć, przebrać i zmienić. Nie chodzi jednak o performance, polegający na niszczeniu przedmiotu, lecz o grę z melomanem. „Normalne” akordeonowe brzmienie z rzadka i na krótko wygląda zza chmur deformacji, mówiąc: „a kuku”. Akordeon wykorzystany, nomen omen, instrumentalnie staje się świetnym narzędziem opowiadania o stanach fizyczno-psychicznych, fizjologii i Kosmosie. „Accant” Pawła Hendricha to sonorystyczny opis walki o oddech. „4 tańce z przygrywką” Sławomira Kupczaka to wizja desperackich przedśmiertnych podrygów. „Neath me, itch!” Mikołaja Laskowskiego przetworzonym dźwiękiem mówi o zjawisku… swędzenia. „Betelgeuse” Michała Moca to dialog „ziemskiego” brzmienia akordeonu z akordeonowym sygnałem z odległej gwiazdy, zaś tytułowe „ACC++CA” Cezarego Duchnowskiego można nazwać „akordeonowymi ruchami Browna”. Rafał Łuc wciela się w rolę narratora każdej z tych historii. Niesamowity album.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 05/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Roman Palester - Muzyka kameralna i fortepianowa

cd052017 012

Fundacja UW, Warner Music Poland 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Roman Palester (1907-1989) należy do tych polskich kompozytorów, którzy po II wojnie, nie mogąc znieść nowej rzeczywistości politycznej i estetyki socrealizmu, zdecydowali się żyć i tworzyć na emigracji. Ich dzieła nie były wykonywane w kraju. Co więcej, przez wiele lat w ogóle nie można było o nich pisać. Palester mógł odwiedzić Polskę dopiero w 1983 roku i uczestniczyć w swoistej inauguracji powrotu swojej muzyki do krajowego obiegu. Ten powrót trwa, o czym świadczy przedstawiana tu płyta. Zawiera ona aż trzy fonograficzne prapremiery: „Taniec polski na skrzypce i fortepian” (1955), „Sonatę na dwoje skrzypiec i fortepian” (1939) oraz „Etiudy fortepianowe” (1943-45). Na krążku znalazły się też „Preludia na fortepian” (1954) i „Duety na dwoje skrzypiec” (1965). 72 minuty muzyki kameralnej tworzą przemyślany recital. Na otwarcie słyszymy „Taniec polski” – stylizowany oberek, dziki, frenetyczny wir, wciągający wyimaginowanych tancerzy w otchłań samozatracenia. Skojarzenia z finałem „Święta wiosny” Strawińskiego nasuwają się nie bez powodu. Wszak Palester skomponował „Taniec …” jako pendant do swego baletu „Pieśń o ziemi” z roku 1937. Dalsza część recitalu pokazuje, w jak osobisty, twórczy sposób potrafił Palester wykorzystać nowe trendy w technice kompozytorskiej, jak dodekafonia czy sonoryzm. Tchorzewski i Duo Viennese znakomicie czują i wykonują tę muzykę.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 05/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Andrejs Osokins - Dedication Schumann/Liszt

cd052017 003

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Łotewski pianista Andrejs Osokins wypełnił album „Dedication” utworami wzajemnie sobie dedykowanymi przez dwóch wielkich kompozytorów romantyzmu: Franciszka Liszta oraz Roberta Schumanna. Program uzupełniły dwie miniatury fortepianowe Liszta: „Liebestraume” i „Liebeslied”, napisane dla wieloletniej miłości i towarzyszki życia kompozytora, księżnej Karoliny zu Sayn-Wittgenstein. Osokins odnajduje się w zróżnicowanym repertuarze. Liszta i Schumanna gra stylowo, a utwory hipnotyzują subtelnością i liryką. Kiedy trzeba, potrafi jednak zademonstrować szeroką paletę ekspresji. Jego interpretacje są świadome i głęboko zaangażowane. Repertuar pozwala uwolnić drzemiącą w pianiście wrażliwość i dźwiękowy intelekt. Dla słuchacza stanowi natomiast ucztę, złożoną ze skarbów muzyki fortepianowej w kunsztownym wykonaniu. Jakość techniczna nagrań, zrealizowanych w Europejskim Centrum Matecznik „Mazowsze” w Otrębusach, budzi uznanie przestrzenią i dokładnym uchwyceniem detali. To płyta, do której można wracać wielokrotnie. Za każdym razem wciąga i zachwyca.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 05/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Double Concertos Mendelssohn/Chausson

cd052017 007

Acte Prealable 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Nominowany do nagrody Fryderyka wirtuoz skrzypiec Robert Kwiatkowski oraz pianistka Dominika Glapiak, mająca na koncie współpracę z takimi mistrzami, jak choćby Eugene Indjic czy Đang Thái Son, nagrali niezwykłą płytę. Zestawienie pełnego energii, żywiołowego koncertu Mendelssohna z nasyconym liryką, sentymentalnym dziełem Chaussona to okazja, by zapoznać się z wyjątkowością obu utworów, jak i wyśmienitym warsztatem i techniką gdańskich wirtuozów. Soliści potrafią przekazać zarówno ogrom energii zaklęty w koncercie Mendelssohna, jak i subtelność i zwiewność Chaussona. Towarzysząca im Orkiestra Kameralna Progress pod dyrekcją Szymona Morusa oraz Messages Quartet oprawiają solowe partie kunsztowną orkiestracją. Robert Kwiatkowski dysponuje mocnym i przejrzystym brzmieniem; umiejętnie balansuje między kontrastami. Z kolei Dominika Glapiak w obu koncertach stara się odnaleźć esencję utworu, jego przekaz i intencję kompozytora. Materiał zarejestrowano w Gdyni, w trakcie dwóch sesji, które dzieliło kilkanaście miesięcy. Udało się jednak zachować jednolite brzmienie, a obie rejestracje charakteryzuje wysoka jakość realizacji.

Robert Ratajczak
Źródło: HFiM 05/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Martin Palmeri - Magnificat

cd042017klasyka004

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Argentyńczyk Martín Palmeri (ur.1965) jest najbardziej znany z „Mszy tango” („Misatango”) – utworu łączącego tradycyjną formę mszy z rytmami muzyki popularnej (tango) i wykorzystującego w warstwie brzmieniowej bandoneon i fortepian obok orkiestry symfonicznej. W roku 2010, według podobnej crossoverowej recepty, skomponował „Magnificat” na sopran, mezzosopran, chór mieszany, bandoneon, fortepian i smyczki. Po prezentacji dzieła przed publicznością duchowną (papież Franciszek, wszak krajan autora) i świecką, nagrano je polskimi siłami wykonawczymi, z Palmerim przy fortepianie. Wrażenia są… hm, mieszane. Co trzeba zaliczyć na plus, Palmeri nie sięgnął, wzorem swego polskiego odpowiednika o imieniu Piotr, po tekst jakiegoś współczesnego wierszoklety, lecz czerpał bezpośrednio z Biblii. Z drugiej strony – przedmiotem chwalby uczynił nie misję Matki Boskiej, lecz… bandoneon. Dokładnie tak, jak opisuje to w książeczce muzykolog Aneta Derkowska: „Bandoneon w muzyce Palmeriego zmienia swoje oblicze niczym kameleon – raz rytmicznie energetyzuje warstwę brzmieniową, innym razem ogranicza się do podkreślenia akcentów przypadających na szczególnie ważkie słowa, a niekiedy towarzyszy duetowi głosów solowych, subtelnie okalając ich narrację”. Wykonujący brawurowo tę partię Włoch, Mario Stefano Pietrodarchi, przyćmił pozostałych artystów i to właściwie jemu chór śpiewa finałową „Glorię”. „Magnificat” stał się sprytnym kryptonimem koncertu na bandoneon.

Hanna Milewska
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF

 

Fryderyk Chopin - Pieśni / Songs

cd042017klasyka001

Dux 2016

Muzyka: k4
Realizacja: k4
 

Pianista Błażej Kwiatkowski jest odpowiedzialny za album z wyjątkową rejestracją „Pieśni” Fryderyka Chopina. Gra na zabytkowym fortepianie marki Broadwood z 1847 roku, a więc instrumencie pamiętającym czasy kompozytora. Ten fakt oraz zaangażowanie do nagrań wyjątkowych śpiewaków: sopranistek Justyny Reczeniedi i Elżbiety Nowotarskiej- Leśniak i dysponującego głębokim barytonem Marcina Bronikowskiego sprawiają, że interpretacje wiernie oddają klimat 20 zgromadzonych na płycie utworów. Większość z nich powstała w genialnym umyśle Chopina pod wpływem chwili. Niejednokrotnie stanowią rodzaj improwizacji do tekstów poetyckich. Tęskne i pełne uczucia brzmienie zabytkowego fortepianu podkreśla emocjonalność przekazu. Szczególnie zauważalne jest to w tonacji molowej, gdzie krótki rezonans dźwięków instrumentu idealnie pasuje do partii wokalnych. Całość tworzy barwną opowieść, mającą swój początek, rozwinięcie i zakończenie.

Robert Raatajczak
Źródło: HFiM 04/2017

Pobierz ten artykuł jako PDF