HFM

artykulylista3

 

MET - Mekka opery

94-101 07-08 2009 01Występ na jej scenie to marzenie każdego śpiewaka; bez względu na to, czy urodził się w Szwecji, Brazylii czy na Tasmanii. By choć raz ją odwiedzić, melomani biorą kredyty w bankach. Dzięki sprawnemu zarządzaniu i strategicznemu położeniu w czasie nieco ponad 100 lat działalności stała się najważniejszą sceną operową świata. To Metropolitan Opera w Nowym Jorku.

The Metropolitan Opera Association – stowarzyszenie, które ją zbudowało – powstało w roku 1880. Założyli je członkowie bogatych nowojorskich rodzin – Morganów, Rooseveltów, Astorów i Venderbiltów, rozczarowani postawą członków Akademii Muzycznej, którzy nie chcieli dopuścić do swego grona nowych osób. Akademię tworzyła wówczas śmietanka towarzyska miasta, będąca hermetyczną grupą,

Jak co roku w Bayreuth

94-98 09 2009 01Od 133 lat senne bawarskie miasteczko Bayreuth przeżywa każdego lata najazd melomanów, spragnionych kolejnej edycji Festiwalu Wagnerowskiego. Gmach teatru i przyległy do niego park stają się na kilka tygodni muzycznym centrum świata.

Pomysły Wagnera dotyczące reformy teatru operowego nierzadko były tak nowatorskie, że wystawianie jego dzieł na ówczesnych scenach było trudne albo wręcz niemożliwe. Ogromne instrumentarium, gigantyczne scenografie oraz postulat kompozytora, aby publiczność mogła skupić się przede wszystkim na akcji dramatu, nie ułatwiały życia dyrektorom oper. Już w 1850 roku Wagner pisał w liście do Ernsta Kietza: „Szczerze myślę nad przeniesieniem legendy Zygfryda w świat muzyki. Nie mogę się jednak pogodzić ze świadomością,

Stanisława Korwin-Szymanowska - Śpiewająca siostra

88-93 09 2009 04„Karol był dla mnie czymś więcej niż ukochanym bratem, on był światłem mojego całego życia, on był jak cieplarnia, w której rozwinęły się moje uczucia, moje poglądy, moja sztuka wokalna, mój gust muzyczny." - Stanisława o swoim bracie, Karolu Szymanowskim

Artystyczna Tymoszówka
Ukraińskie siedlisko rodziny Szymanowskich – Tymoszówka – była, w dosłownym tych słów znaczeniu, domem pracy twórczej. Rodzice wraz z dziećmi i licznymi kuzynami nieustannie czytali, pisali, rysowali i malowali, grali i śpiewali, wystawiali sztuki. Sprowadzano najnowsze książki i nuty. Anna z Taubów Szymanowska z dumą opowiadała o swoich utalentowanych dzieciach, dając tym samym do zrozumienia ubogiej krewnej, matce Jarosława Iwaszkiewicza, że ta ma zaledwie „zwykłe” potomstwo.

Mademoiselle - Juliette Nadia Boulanger

112-114 10 2009 01Każdy wielki kompozytor miał swych nauczycieli. Zanim wykształcił indywidualny styl i poszedł własną drogą, uczył się tajników sztuki od mistrzów. Historia muzyki zna jednak niewiele przypadków, że jedna osoba stała się mentorem całej generacji twórców. Taką postacią była Juliette Nadia Boulanger.

U rodziła się w paryskiej dzielnicy Montmartre 16 września 1887 roku, w rodzinie o bogatych tradycjach muzycznych. Jej babka Maria-Julie Boulanger była śpiewaczką operową, a dziadek Frederic zdobył pierwszą nagrodę na ostatnim roku studiów w nowo utworzonym Konserwatorium Paryskim w 1797 roku. Ojciec Nadii – Ernest Boulanger także był muzykiem; studiował m.in. u Charlesa-Valentina Alkana, a w 1835 roku został laureatem Prix de Rome. Pozostał na uczelni jako wykładowca i tam poznał swą przyszłą żonę – Raisę Myczewską.

Konstanty Regamey - Jednym uchem w Polsce

108-111 10 2009 01„Oczywiście – jestem Szwajcarem, noszę szwajcarskie nazwisko i nikt tam nie wątpi, że nim jestem. Zajmuję tam kluczowe, ważne stanowiska. Ale równocześnie trudno mi właśnie w dziedzinie muzyki nie uważać się za Polaka” - Konstanty Regamey

Ojczyzna-polszczyzna
Pradziad Konstantego Regameya, Szwajcar z kantonu Vaud, w XIX wieku przybył do Wilna, aby nauczać języka francuskiego. Ojciec Konstantego, Konstanty Kazimierz – kompozytor i pedagog – prowadził w Kijowie szkołę muzyczną. Po Rewolucji Październikowej działał w upaństwowionym ukraińskim szkolnictwie muzycznym, ale i tak padł ofiarą czystek NKWD i został rozstrzelany w 1938 roku.

La Scala - Teatr z tradycjami

134-137 11 2009 01Włochy to miejsce narodzin opery, nic więc dziwnego, że właśnie tam znajduje się najsłynniejszy teatr operowy starego kontynentu. Na jego deskach odbywały się prapremiery najbardziej dziś znanych dzieł Verdiego, Donizettiego czy Pucciniego. Choć z zewnątrz niepozorny, zachwyca wnętrzem i atmosferą. To mediolańska La Scala.

Historia teatru rozpoczęła się od tragicznego pożaru, który wybuchł po gali karnawałowej 25 lutego 1776 roku i doszczętnie strawił Teatro Regio Ducal. Grupa 90 bogatych mediolańczyków, właścicieli lóż w spalonym budynku, zwróciła się wtedy do arcyksięcia Ferdynanda z prośbą o pozwolenie na budowę nowego gmachu. Książę przekazał sprawę cesarzowej Marii Teresie i pod jej kierunkiem rozpoczęto prace. W ciągu dwóch lat w miejscu wyburzonego kościoła Santa Maria della Scala stanął Nuovo Regio Ducal Teatro alla Scala. Miał widownię dla 3000 gości oraz jedną z największych scen w Italii – 16,15/20,4/26 m. Pierwsza uroczysta premiera odbyła się 3 sierpnia 1778 roku.